Polski Team w Estonii - finał
Relacja Kuby Pawluka:
Dzień treningowy:
"Dzień treningowy Estonia Open Match Race grade 3 za nami. Estonia przywitała nas zmiennym, dość silnym wiatrem i ładną pogodą. Wyścigi rozpoczynają się jutro o 1100 (lokalnego czasu). Wśród zgłoszonych załóg znalazł się min. Olli-Pekka Lumijärvi (FIN, nr 31 rankingu sterników ISAF), Robert Nyberg (FIN, nr 58), Mati Sepp (EST, nr 60), czy znany z regat w Giżycku i Szczecinie Peter Nicholas (AUS, nr 90).

Zakończył się pierwszy dzień wyścigów Estonia Open Match Race – Mistrzostw Estonii w Match Racingu. Dzisiejsze wyścigi przebiegały pod znakiem bardzo zmiennego wiatru o sile od 1 do 4 B. Jego kierunek wymusił ustawienie trasy wyścigów w poprzek kanału podejściowego do Jachtklubu Parnu. W związku z tym sędzia zdecydował o wydłużeniu biegów do trzech okrążeń. Pierwszy wyścig polska załoga rozegrała z wyżej rozstawioną, lokalną załogą pod dowództwem Matiego Seppa (nr 60 w rankingu sterników ISAF). Po prestarcie obie załogi rozpoczęły w miarę równo, wdając się w zacięty pojedynek na zwroty. Estońska załoga pod górną boją lepiej wykorzystała zmiany wiatru i objęła prowadzenie, nie oddając go do samej mety, mimo usilnych ataków. W drugim biegu Polacy zmierzyli się z fińską załogą pod dowództwem Roberta Nynberga (nr 58 w rankingu). Wynik mógł być zupełnie inny, jednak obie załogi nie zauważyły zmiany trasy wyścigu, w związku z czym obydwie popełniły spory błąd. Z kolejnych wyścigów warto wspomnieć ten z „lokalnym matadorem” – Alar Volmer(EST), który rozegrany został dwukrotnie (pierwszy raz anulowany z powodu zmiany wiatru). Walka trwała od startu do mety, jednak to Polacy okazali się szybsi, mimo problemów ze spinakerbomem. Z tego samego powodu kolejny wyścig, z Tuomasem Riskim (FIN) rozegrany został ze spinakerami, jednak bez spinakerbomówJ I tu warto nadmienić dwie kary wlepione przeciwnikom Polaków na prestarcie. Ostatecznie z wynikiem 4:2 Polacy zakończyli dzień na trzecim miejscu, ex-equo z estońską załogą Matiego Seppa. Na jutro planowane jest dokońćzenie rundy Round Robin (4 flighty) oraz rozegranie półfinałów i finałów. „Na pewno damy z siebie wszystko” podsumowują Polacy. I trzymamy za słowo!

Podsumowanie:
Zakończyły się regaty Pucharu Świata w Match Racingu, a zarazem Mistrzostwa Estonii w tej dyscyplinie – Estonia Open Match Race. Polska załoga Polish Match Tour / adresuj.com Sailing zajęła piąte miejsce, kończąc jednak na remisie punktowym z czwartą drużyną.
Na niedzielę planowane było dokończenie rundy Round Robin oraz rozegranie finałów i półfinałów. Plan przewidywał start wcześnie rano. W marinie przywitała wszystkich piękna, słoneczna pogoda i umiarkowany wiatr, tym razem o kierunku wzdłuż kanału podejściowego do Parnu, w związku z czym sędzia ustawił dość długą trasę z dwoma okrążeniami. Co ciekawe, sam nadzorował wszystko (łącznie z flagami sygnałowymi) z końca pomostu Jachtklubu. Start miały wyznaczać dwie boje na przedłużeniu pomostu. Interesujący, i można by pomyśleć, dość niespotykany sposób. Jak się później okazało co weekend regatach IMS w ten sam sposób startuje cała flota jachtów, i trzeba nadmienić, że widok jest naprawdę przedni.
Po ustawieniu trasy rozpoczęły się wyścigi. Pojedynki trzeba było niestety kilka razy przedkładać z powodu dużych masowców wpływających do Parnu. Polakom na pierwszy ogień trafiła się znana z krajowych regat załoga Petera Nicholasa (AUS, nr 90 rankingu sterników ISAF). Zgodnie z założeniami Polacy wystartowali po zawietrznej Australijczyków i płynęli wprost pod drugi brzeg skąd zawsze przychodziła znacząca zmiana i silny wiatr. Jak się niestety okazało występowały pewne wyjątki, również w aktualnym wyścigu. Korzystając z możliwości załoga z antypodów wyszła na prowadzenie, nie oddając go do końca. Kolejnym ciekawym meczem był pojedynek z reprezentacją Rosji, najwyżej rozstawionym rosyjskim sternikiem na regatach - Petrem Kochnevem. Mimo sprytnej zagrywki na początku prestartu, Rosjanie nie uzyskali kontroli i byli konsekwentnie spychani w lewy kraniec pola przedstartowego. W momencie startu musieli wykonać zwrot na lewy hals, co od razu wykorzystała polska załoga i złapała przeciwników na karę. Nieznaczna przewaga Polaków od startu utrzymywała się przez cały bieg i ostatecznie wygrali ten pojedynek. Z innych meczy należy jeszcze wspomnieć bieg z najwyżej rozstawionym sternikiem regat - Olli-Pekka Lumijärvi (FIN, nr 31 rankingu sterników ISAF). Ciekawa walka tuż przy betonowym nadbrzeżu i zacumowanych kontenerowcach pozwoliła wystartować Polakom po zawietrznej przeciwnika i kontrolować prawą stronę trasy. Na kurs pełny Finowie weszli jednak z niewielką przewagą, rzędu ok. długości łódki. Do dolnej boi przewaga stopniała jeszcze bardziej, co stwarzało szansę na zaciętą walkę. Niestety niewielki problem z podmianą żagli pozwolił Finom uzyskać znaczące prowadzenie, którego już nie oddali.

Ostatecznie Polska załoga zakończyła regaty na piątym miejscu, z tą samą ilością punktów, co czwarta załoga nowych Mistrzów Estonii - Matiego Seppa (EST, nr 60 rankingu sterników ISAF). Po zaciętym finale wygrał fiński sternik Olli-Pekka Lumijärvi, a na drugim miejscu skończył jego rodak Robert Nyberg. Rzutem na taśmę trzecią lokatę zdobył Australijczyk Peter Nicholas, który już zapowiada swój przyjazd do Polski.
Polska załoga Polish Match Tour / adresuj.com Sailing Team startowała w składzie: Jakub Pawluk (sternik), Jakub Wierusz (main), Romek Główka (trymer), Krzysiek Mongird (bowman).
Regaty Estonia Open Match Race odbywały się w estońskim kurorcie Parnu. Wyścigi rozgrywane były na jachtach Blu24, a akwenem regatowym był kanał podejściowy do Jachtklubu Parnu.























