Maciek Szost nie żyje.
Ze smutkiem informujemy, że dziś nad ranem zmarł Maciej Szost, nasz bliski kolega, żeglarz, wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego d.s. sportu. Miał 47 lat. Zostawił żonę Jolantę i dwóch synów: 20-letniego Maćka i 9-letniego Mateusza.
Maciek od zawsze związany był z wyczynowym sportem. Dawniej poświęcił się całkowicie tenisowi stołowemu, od kilkunastu lat zaś czynnie uprawiał żeglarstwo. Jego związek z żeglarstwem zaczął się już w czasie szkoły średniej, kiedy w warszawskim SWOS-ie rozpoczął żeglowanie na OK Dinghy. Kilkanaście lat później ścigał się m.in. w klasach Micro, 730, Skippi 650 i Delphi 24. W 2006 roku został wybrany prezesem w warszawskim klubie KS Spójnia Warszawa. 28 marca 2009 roku wybrany został wiceprezesem d.s. sportu w Polskim Związku Żeglarskim i tę funkcję pełnił aż do dziś... Zawodowo związany był z lotnictwem. Wcześniej pracował jako kontroler ruchu lotniczego a od kilku lat szkolił innych w tej arcytrudnej profesji w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Maciek był naszym przyjacielem i wsparciem w pomysłach i ideach. W zeszłym roku sędziował z nami pare imprez... Składamy głębokie wyrazy współczucia Rodzinie, bliskim i przyjaciołom Zmarłego. Na znak żałoby wszystkie nasze jachty na zbliżających się regatach będą nosić czarne wstążki na achtersztagach.
Scigaliśmy sie z nim wiele lat temu na różnych regatach w klasach 730 czy Skippi...






















