Act3 i Act4 za nami.
Act3 i 4 zakończyły 'rozgrzewkowy' okres PMT przed tzw Main Tour'em czyli klasycznymi regatami wyjazdowymi w Szczecinie, Gdyni i na Mazurach.
Obie zakończone imprezy były wyjątkowe pod wieloma względami. Wpierw duże zmiany organizacyjne spowodowane tzw 'silami wyższymi', pozniej wiele problemów, które wynikły dosłownie 'za pięc dwunasta' i trudne decyzje na dzień przed rozpoczęciem regat stawiające całą impreze pod znakiem zapytania. Wieżąc że nasze doświadczenie pozwoli nam sprawnie rozegrac regaty zdecydowalismy sie jednak je przeprowadzic, choc na zdrowy rozsadek powinny zostac odwołane. I jak sie okazało była to decyzja bardzo dobra. Można podsumowac to w paru zwięzłych punktach:
- unikalna, przyjacielska i "bardzo luźna" atmosfera a mimo to sprawnie przeprowadzone regaty
- doskonała pogoda i mase pływania
- owocne obchody jubileuszu 40-tych regat Polish Match Tour
- co najmniej równie owocne obchody urodzin Tobiasza Zajączkowskiego związanego z nami od samego początku PMT czyli od 2007 roku
- pare niespodzianek na wodzie, jedna mała kontuzja, jeden niespodziewany come-back i pare nowych doświadczeń.
Po kolei: Act3.
Na starcie sensacja bo mimo braku zapowiedzi na liscie pojawia sie sam Rafal Sawicki wprost z samolotu z World Cupu z Weymouth. Z drugiej strony mimo zapowiedzi nie pojawia sie Erma Racing w postaci ekipy Kacpra Tuńskiego - zycie zawodowe napisało swój scenariusz i Kacper wylądował w Norwegii zamiast w Żywcu.
Eliminacje wygrywa.... Sawicki. Tuz za nim sensacja pierwszych regat czyli AMT Studio Racing Tomka Wyrabkiewicza. Tomek pokonując m.in. Szymika wskakuje na drugie miejsce. Dzieki temu w finale zmierzył się z Sawickim i choc przegrał 0-2 to i tak jest to chyba jego najlepszy wynik w karierze meczowej. 3 miejsce zajął Szymik niepocieszony dwoma przegranymi wyścigami w Round Robin. Zwycięstwo Sawickiego nie podlegało dyskusji ponieważ wygrał wszystkie swoje wyścigi.
Drugie regaty to zmiana Sawickiego na Cylupe (zamienili sie miejscami sternik/grotowy), reszta zawodników bez zmian. Tym razem eliminacje wygrywa Szymik przed Sadowskim. W cwiercfinalach Cylupa pokonuje Szymanskiego a Hartwig Wyrąbkiewicza.
Półfinały były zacięte i oba zakończyły sie dopiero po 3 wyścigach. Szymik poradził sobie z Hartwigiem a Sadowski 'wrócił' z 0-1 i pokonał Cylupe.
Finał to niespodziewanie latwa wygrana Sadowskiego 2-0 nad Szymikiem i ekipa PG Racing mogła świętowac pierwsze w karierze wygrane regaty Pucharu Świata!. Gratulacje.
O 3 miejsce Cylupa pokonał 2-0 Hartwiga.
Kwalifikacje do Szczecina i zaproszenie do startu wywalczyli Sawicki i Sadowski - trzymamy kciuki!
To tyle skrótowej relacji z Żywca, żegnamy się z tym świetnym akwenem gdzie wiatr po prostu wieje prawie zawsze, malo kręci a jeśli to przewidywalnie.... i szykujemy się na Szczecin. W międzyczasie pełną parą idą przygotowanie do Nations Cup w Gdyni, czyli największej meczowej imprezy w historii Polski - na pewno pod kątem ilości jachtów i załóg - odpowiednio 12 i 22.
Więcej informacji już wkrótce
powrót »





















